Motocykle

Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer – ogromna maszyna o potulnym charakterze

Dla kogo jest motocykl Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer

poznajcie zalety i wady kawasaki versys 1000 se grand tourer

Na początek ostra teza: Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer to nie jest motocykl stworzony dla Daniela z Dobrych Sklepów Motocyklowych! Spokojnie, Daniel doskonale wie, dlaczego ten motocykl został stworzony, natomiast wydając ponad 80 tysięcy złotych (bo właśnie od takiej kwoty zaczyna się jego cena) Daniel kierowałby się raczej w stronę Ninja H2SX. Dla kogo został stworzony Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer? I jaki jest ten motocykl?

Turystyczny enduro?

Przede wszystkim to motocykl, który wygląda jak turystyczny enduro, ale nim nie jest. Ma podwyższone zawieszenie. Jest bardzo szeroki i – uwaga – ma czterocylindrową rzędową jednostkę, co jest ogromną rzadkością w tej chwili na rynku. Przeważnie mamy do czynienia z dwójkami. To trzecia generacja tego motocykla. Daniel miał okazję jeździć wcześniejszą, z 2015 roku, a jeszcze wcześniej dostępny był „brzydki, zielony cyklop”.

Od samego początku Kawasaki nie udawało, że są to motocykle enduro, a uterenowione lub terenowe. Chociaż pierwszy model mógł taki być, następne z całą pewnością nie.

Ten motocykl, pomimo swojej nazwy – Grand Tourer – też nie jest enduro, chociaż recenzowana wersja nie jest motocyklem turystycznym.

Dlaczego to takie ważne? Ponieważ ten model wygląda jakby był enduro. Ma wysokie zawieszenie, które jest przyjemne, miękkie i elektrycznie regulowane - w zależności od trybów, które sobie włączymy. Motocykl jest wewnątrz troszkę węższy, a przednia część idzie zdecydowanie bardziej ku górze, dlatego może sprawiać wrażenie, że jest to motocykl turystyczny, uterenowiony.

Potężna maszyna potulna na szosie

W Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer pomiędzy motocyklem, a drogą nie ma zbyt dużego prześwitu. Ponadto Versys ma standardowe odlewy i szosowe opony. Pomimo wysokiego skoku zawieszenia ten motocykl bardzo dobrze czuje się na drodze, nawet na takiej, która jest pełna „kocich łbów” lub dziur. Natomiast, jeśli wyjedziemy nim w piach, Versys już nie będzie się dobrze czuł. Kawasaki nigdy tego nie ukrywało.

Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer jest nisko zawieszony

Wielki silnik… o małej mocy

Jedną z charakterystycznych cech Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer jest jego silnik. Czterocylindrowa jednostka ma moc 120 KM i około 100 niutonometrów. Potencjalnie ta jednostka napędowa jest najmniej awaryjną wersją, którą można kupić. Te sprawdzone cztery cylindry nie mają największej mocy. To sprawia, że są rzadkim silnikiem w dużych turystycznych motocyklach.

Konkurencja przeważnie oferuje jednostki dwucylindrowe – rzędówki, V-ki lub boksery. Dzięki temu są wprawdzie węższe, jednak, gdy się dokładniej przyjrzymy, np.: na BMW GS, ten element znika. Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer również jest jednym z szerszych motocykli, jednak z całą pewnością węższy niż BMW GS.

Kawaski Versys 1000 SE Grand Tourer nawet z bocznymi kuframi nie jest dużo szerszy od GS-a

To, że motocykl ma czterocylindrową jednostkę, bardzo dobrze sprawującą się na szosie, to jedno. To, że jej praca aksamitnie poprawna i czysta, to druga sprawa. W Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer nie uświadczycie prawie w ogóle wibracji. Ewentualnie poniżej 10 tysięcy obrotów, kiedy motocykl delikatnie się toczy, coś delikatnie zawibruje. Jednak podczas przyspieszania wibracji w zasadzie w ogóle nie czuć.

Szczypta dyskomfortu na potulnym Kawasaki

Przy 30 stopniach Celsjusza i stojącym wietrze mocno czuć, że litr pojemności, nie tylko oddycha, ale jest również ciepły. A to ciepło niestety będzie ogrzewało okolice naszego krocza.

Skrzynia biegów jest wyposażona w Quick Shifter i Down Shifter, które Kawasaki nazwało KQF. Dzięki nim łatwo i przyjemnie się przyspiesza, zwalnia, hamuje i pokonuje nierówności.

Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer ma przeogromne kanapy. Są naprawdę szerokie, bardzo przepastne, jednocześnie bardzo grube i miękkie. Nawet na GS-ie są węższe. Te wszystkie aspekty sprawiają, że  motocykl na szosie sprawuje się bardzo dobrze. W zasadzie nie ma takiego podjazdu, który sprawiłby mu problemy.

Więcej mocy dla Versysa!

Pamiętajmy jednak, że prze 250 kg, bocznych kufrach i dwóch osobach, motocykl ma tylko 120 KM. Do 150 km/h jedzie się świetnie, przy 120 km/h jedzie się  przyjemnie, a wiatr nam nie doskwiera. Natomiast (jeśli trafi się taka okazja), że pogonimy za BMW S 1000 XR, multistradą czy super motocyklem GT, to jednak zabraknie nam mocy. I to jedna z największych bolączek.

Versys 1000 SE Grand Tourer nie ma duże mocy przy swojej wadze

Od tak agresywnie wyglądającego motocykla oczekuje się większej mocy, szczególnie że Kawasaki ma takie silniki, które mogłaby spokojnie użyć w tym modelu. Choćby z Ninja 1000 SX, który ma bliżej 150 koni mechanicznych lub H2SX, który ma 200 KM. I, gdyby taki silnik znalazłby się w Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer, to model byłby istną petardą.

Ciekawostka

Szerokość tego motocykla, obudowanie owiewkami i regulowana szyba sprawiają, że podmuchy powietrza są bardzo mocno rozbijane. Szybę możemy regulować w górę lub w dół, a więc możemy jechać w kasku szczękowym, a nawet z otwartą szczęką i palić papierosa. Nie polecamy, ale da się.

dzięki szybie i budowie tego motocykla nie wieje na nim mocno w czasie jazdy

Mocne punkty Versysa

Hamulce to kolejny mocny punkt Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer. Znajdziecie w nim radialne zaciski hamulcowe, radialną pompę i – mimo sporej masy, szczególnie z załadowanymi kuframi i drugą osobą – motocykl posłusznie zwalnia. Robi to bardzo przyjemnie i w oczekiwany sposób oddaje siłę hamowania. Naciskając hamulec, nieważne czy przedni, czy tylny, dokładnie czujemy, jak mocno hamuje i wiemy, gdzie się zatrzyma. Działa to fenomenalnie.

bok motocykla Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer

W Versys 1000 SE Grand Tourer znajdziecie również kontrolę trakcji, oczywiście ABS, immu od Boscha – Kawaski napakowało mnóstwo elektroniki w ten model. Kolorowy wyświetlacz nie jest duży, ale za to bardzo czytelny. Nie ma też żadnych animacji, ale można na nim sprawdzić najważniejsze parametry. Mapy co prawda nie odpalicie, ale za to kąty przechyłu na motocyklu na zakrętach zostaną zapisane. Po podłączeniu do smartfona można sobie również zmieniać tryby, np.: tryb jazdy czy zawieszenia, a nawet sprawdzać na mapie, gdzie jechaliśmy, jakie zakręty pokonywaliśmy, itd.

Dlaczego ten motocykl nie jest dla Daniela?

Jest za duży! Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer jest naprawdę ogromny. To towarzysz podróży, który cię nigdy nie zawiedzie – przewidywalny i przyjemny na co dzień. Natomiast nie znajdziemy w nim żadnego bardziej agresywnego zacięcia sportowego.

Motocykl na wypasie… za który trzeba sporo zapłacić

Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer aktualnie występuje w dwóch wersjach S oraz SE. Cena wersji S zaczyna się od 71 tysięcy złotych, natomiast za wersję SE trzeba już zapłacić 10 tysięcy więcej. Poza tym ta wersja jest lepiej wyposażona. Ma kufry boczne i centralny. Boczne mają ponad 50 litrów pojemności razem, centralny około 47 litrów.

Bak motocykla Kawasaki Versys 1000 SE Grand Tourer

W motocyklu znajdziecie też dodatkowe oświetlenie i uchwyt na nawigację. Wszystko to dostajecie w pakiecie Grand Tourer. Wszystkie światła w motocyklu to reflektory LED. Warto podkreślić, że tylko Kawasaki ma światła, które wyrastają z boku owiewki. Znajdziecie je również w Ninja H2SX. Te trzy punkty świetlne służą do doświetlania zakrętów, w zależności od tego, jak bardzo się pochylimy. Im bardziej tym więcej świateł się zapali. Bardzo ciekawy efekt, zwłaszcza gdy zaczyna zapadać zmierzch.

Czytaj dalej

życzenia świąteczne od DSM
Plakat reklamowy nowego malowania kasku HJC RPHA 11 z motywem Star Wars: Kylo Ren i Boba Fett