0%

Na ten motocykl rzesze fanów czekały latami. Suzuki ze wszystkich sił starało się ukrywać informacje dotyczące nowego motocykla, ale na próżno. W wielu miejscach pojawiają się pierwsze zdjęcia i szczątkowe dane techniczne Suzuki Hayabusa 2021.

Suzuki Hayabusa - bez rewolucji?

Ostatnio do sieci trafił nawet film, ukazujący motocykl w akcji. Mamy dzięki temu okazję przyjrzeć się linii nowej wersji. Pierwszy wniosek – to zdecydowanie nie rewolucja. Suzuki, w swoim stylu, zdecydowało się na zachowawczość i kontynuację idei zapoczątkowanej przez pierwszą generację.

Film z nowym modelem Suzuki

Na tym i poprzednim filmie widać, że motocykl będzie dość mocno osadzony w klasyce – zarówno kształty owiewek, jak i kokpit pełnymi garściami czerpie z poprzednika. Nowością będzie widoczny w trailerze pakiet elektroniki – SDMS, czyli Suzuki Drive Mode Selector, sterowany czujnikiem IMU.

Do dyspozycji kierowcy będzie kilka (nie wiemy dokładnie ile) trybów pracy. W GSX-R1000 są trzy, w Hayabusie będzie ich na pewno więcej. Na wyświetlaczu widzimy kilka skrótów, oznaczających poszczególne systemy – PW (wybór mapy zapłonu), TC (ustawienia kontroli trakcji), LF (system zapobiegający podnoszeniu przedniego koła) i QS (quickshifter).

Nic na razie nie wiadomo na temat silnika – wcześniejsze spekulacje mówiły o czterocylindrowym, wolnossącym silniku o pojemności 1440 cm3 i mocy około 200 KM. Na dokładne parametry techniczne musimy jednak poczekać do 5 lutego, kiedy to odbędzie się oficjalna prezentacja nowej Hayabusy.