Testy

Arai Profile V - wrażenia z pierwszego miesiąca jazdy

Arai Profile V to nowa seria kasków producenta wyznaczającego sobie standardy bezpieczeństwa sięgające poza istniejące granice.

Kask motocyklowy projektowany jest zwykle w zgodzie z określoną filozofią marki. Priorytety danego producenta wynikają często z narodowej mentalności. Dotyczy to większości produktów.Włosi zwracają uwagę przede wszystkim na wrażenia wizualne. Technologia podporządkowana jest pięknu. Jeśli włoski motocykl nie odpali Ci rano, to nie masz do niego pretensji. Posiedzisz przy nim, powpatrujesz się w jego urocze kształty - pojeździsz jutro lub za tydzień. Wyroby niemieckie to funkcjonalność i trwałość. Możesz ze względu na Telelever wsiadać na motocykl po drabinie, ale rekompensuje Ci to fakt, że pojazd po 100 tysiącach przebiegu nie wykazuje zużycia. Japończycy mają inne cele. Pragną ulepszać doskonałość.

Mówi się, że kaski Arai powstały wraz z japońskimi motocyklami przekraczającymi 200 km/h. Każdy konstruktor pragnął wypróbować swoje dzieło, a że byli to z reguły trudni do zastąpienia ludzie, należało ich zabezpieczyć przed kontuzjami w razie, gdyby coś poszło nie tak. Arai mógł wyglądać jak łupina kokosa, mieć zapięcie wiązane na pęk ale musiał jedno - być gwarancją absolutnego bezpieczeństwa znajdującej się w nim głowy. Tak jest do dziś.

Najmłodsze dziecko Arai - Profile V

Arai Profile V to najmłodsze dziecko tego producenta. Stworzone jako model powitalny dla nowych klientów. Nie da się powiedzieć o nim - "budżetowy", ale to najtańsza seria. Mimo to zbudowana jest w oparciu o standardową skorupę, tzw. SFL - Super Fiber Laminate. Jest to materiał, na którym łamią się nawet samurajskie miecze. Rozwiązań podnoszących bezpieczeństwo użytkowników tego kasku do poziomu stratosfery jest tak wiele jak ludzi, którym Arai uratował życie.

Pierwsze wrażenie

Pierwsze wrażenie wizualne jest dziwne. Kształt skorupy i znajdująca się na jej powierzchni infrastruktura nie przywołuje na myśl Nataszy Urbańskiej. Kojarzy się raczej z twarzą matki - wiesz, że patrzysz na coś, co nigdy nie pozwoli Cię skrzywdzić. Nawet dostępne wzory malowań zdają się wzbudzać zaufanie swoją harmonią.

profile7

Pewien problem pojawia się podczas przymierzania Araia. Ze względu na dopracowanie komfortu daleko przekraczające istniejące standardy, każdy jest wygodny jak kanapa w Cadillacu. Zakładasz XS i mimo że oczy i język masz rozgniecione na wizjerze, czujesz, że jest Ci super wygodnie. Natomiast gdy po godzinie dobierzesz już właściwy rozmiar, poczujesz, że wygodniej Ci w Araiu, niż w samej kominiarce.

Wentylacja w Arai Profile V

Kolejna zaleta Profile V to wentylacja. Nie chodzi nawet o jej wydajność, która jest skuteczna jak tunel aerodynamiczny, ale o dozowalność. Pięcioma przesłonami możemy swobodnie, w czasie jazdy, w rękawicy, przechodzić od czułego muskania powietrzem po twarzy do tropikalnego cyklonu. Szczególne uznanie należy się brewkom. Po ich wypróbowaniu nic już w Twoim życiu nie będzie takie samo.

profile1

Głośność w Arai Profile V

Głośność kasków to skomplikowany temat. Często zakładasz wyrób chwalony za akustykę i podczas jazdy nie słyszysz, że czas już wrzucić dwójkę. Innym razem w produkcie krytykowanym za hałas czujesz się jak policjant przesłuchujący świadków bójki. Ja podróżując w Profile-V musiałem początkowo nad wyraz często spoglądać na obrotomierz. Ciągle świeciły diody obrotów. Kask jest tak cichy, że obcinał mi wrażenie akustyczne silnika o 2 tys. obrotów. Na Arrowach...

profile4

Aerodynamika

Teraz najlepsze. Kask testowałem na streetfighterze. Tu różnice pomiedzy Araiem, a dwoma innymi wyrobami konkurencyjnych marek, widać najdokładniej. Przy 220 - 230 km/h Profile V przechodzi przez powietrze jak tornado przez pole kukurydzy. Strugi powietrza rozchylają się przed nim jak Morze Czerwone przed Mojżeszem. Wystarczy zmienić go na inny, by przy podobnej prędkości czuć wyraźnie, że siła potrzebna do utrzymywania głowy naprzeciw powietrzu jest znacznie większa niż w Araiu. Po drugie jedynie w nim głowa nie wykonuje ruchów na boki, charakterystycznych dla żołnierza chowającego przed snajperem za drzewem.

profile2

Jakość wykonania

Jakość wykonania Profile V - gdybym napisał, że mam zastrzeżenia, z pewnością ten Japończyk, który wykonał mój egzemplarz popełniłby seppuku, uśmiercając wcześniej swego szefa i prefekta Saitamy. Na szczęście z czystym sumieniem mogę napisać, że wykonanie jest perfekcyjne. Wielostopniowa, drobiazgowa kontrola jakości Arai kontroluje zapewne nawet świeżość oddechu pracowników.

profile6

Czy warto kupić Arai Profile V?

Czy warto zainwestować relatywnie sporą kwotę na Araia Profile V? Jeżeli jeździsz po mieście 20 km/h lansując się przed przechodniami zapewne nie. Jeśli potrafisz robić użytek z dziesiątek koni mechanicznych, stacjonujących pod bakiem - lepszego wyboru nie dokonasz!

Autor: Piotr Tanalski

ZOBACZ TAKŻE