Produkty

Orteza POD K4 – test Eliasza Davidsona

Ochrona kolan to PODstawa. Eliasz Davidson testuje dla Was ortezę POD K4. Sprawdźcie szczegóły!

Jedynym sposobem, by zapobiec ryzyku kontuzji w off roadzie byłoby zapewne nieprzewracanie się i unikanie wszelkich, niebezpiecznych sytuacji. Jednak nierówny teren, konieczność pokonywania przeszkód, a czasem i nasza ułańska fantazja sprawiają, że twarde lądowania są niemal nieuniknione. 

Eliasz Davidson ortezy POD K4 1

Dlatego, mądrym wyjściem jest postawienie na solidną ochronę. I chociaż zwykle myślimy najpierw o kasku czy butach, warto pamiętać także o kolanach i zainwestować w ortezy z prawdziwego zdarzenia. Pomogą nam one uniknąć kontuzji i bólu oraz zaoszczędzić związanych z nimi nieplanowanych, często znacznych wydatków. Operacje kolan to przecież często koszt od kilku do nawet kilkunastu tysięcy złotych. Lepiej więc zapobiegać, niż leczyć. Moim zdaniem, rozsądnym wyborem będą stosunkowo niedrogie ortezy POD K4. Sprawdźcie dlaczego!

Ortezy - jak to działa?

Najważniejszy element ortezy POD K4 stanowi odlewany korpus, pracujący na dwóch solidnych zawiasach i zapinany na cztery mocne rzepy. Ponadto, mamy zestaw dodatkowych ochraniaczy i gąbkową wyściółkę. K4 jest odrobinę cięższa niż najwyższy, karbonowy model POD - K8, jednak waga w tym przypadku to rzecz drugorzędna. ?Ka-czwórki? pod względem ciężaru spokojnie mogą rywalizować z droższą konkurencją i prostszymi ochraniaczami, bo trzeba przyznać, że na nogach niemal ich nie czuć.

Orteza POD K4

Ortezy w warunkach bojowych

Przed ortezami zdążyłem przerobić kilka par ochraniaczy na kolana i spróbować jazdy w szynach. Dosyć długo marzyłem, żeby móc w końcu powierzyć ochronę kolan ortezom z prawdziwego zdarzenia. Wiedziałem, że bez nich tylko kwestią czasu będzie, kiedy po jakiejś spektakularnej wysiadce, albo nawet przy zwykłym podparciu, wykręci mi nogę. Po pokruszeniu łękotki i nabawieniu się luzów w lewym kolanie, w końcu stałem się szczęśliwym posiadaczem POD?ów K4.

Eliasz Davidson ortezy POD K4 3

Nawet bez specjalnego dopasowywania ich do moich nóg, już podczas pierwszych jazd wygodą biły na głowę dotychczasowe ochraniacze. Po odpowiednim dopasowaniu ortez POD za pomocą materiałowych dystansów, które dostajemy w zestawie, nie ma mowy o przekręcaniu się ortez czy jakimkolwiek uwieraniu. Leżą bardzo dobrze i łatwo zapomnieć, że ma się je na nogach.

Ortezy POD K4 3

Sporym zaskoczeniem było dla mnie to, że jeszcze lepiej trzyma mi się motocykl kolanami niż wcześniej. W sumie to zawsze miałem z tym problem, bo przez moje koślawe nogi wydawało mi się, że to trzymanie nie jest zbyt pewnie. Właśnie zdałem sobie sprawę, że od kiedy mam POD-y całkiem o tym zapomniałem i moje krzywe nogi przestały mi jakoś strasznie przeszkadzać na motocykluJ

Eliasz Davidson ortezy POD K4 2

Ortezy z pewnością uratowały mi też już kilka razy kolana, o czym świadczą chociażby porządne obtarcia i wgnioty na korpusie. Nie wpłynęły one jednak w żaden sposób na ich sprawność, a jedynie walory estetyczne. Przytrafiło mi się również kilka mocniejszych upadków. K4-ki miały więc okazję wykazać się nie tylko przy uderzeniu, ale również wykręceniu kolana, kiedy poszedłem w ?kozły? z motocyklem. Zdarzyło się, że noga pobolała, ale na tym się kończyło, więc PODy spełniły swoją funkcję. Świetnym rozwiązaniem w ?ka-czwórkach? jest również to, że całe wnętrze jest łatwo odpinane i można je bez problemów wyprać. Dzięki temu ortezy łatwo utrzymywać w świeżości. Ze złożeniem ich z powrotem też nie ma problemów, bo robi się to instynktownie.

Ortezy POD K4 2

Podsumowując, o kolana warto dbać równie mocno, jak o głowę czy kostki, a zdecydowanie najbardziej skuteczną ochronę zapewniają ortezy. Nie tylko przy wyczynach na dwóch kołach zresztą. Ortezy przydadzą się bowiem przy uprawianiu wielu innych sportów, od narciarstwa po windsurfing (tak, tak, można je bezpiecznie moczyć). Oby służyły Wam tylko do zapobiegania kontuzjom!

ZOBACZ TAKŻE