Porady

Jak zacząć jeździć na 125cm3? Vademecum część pierwsza

Osoby posiadające od 3 lat uprawnienia prawa jazdy na kategorię B, mogą cieszyć się przywilejem poruszania się po drogach miejskich tzw. „stodwudziestopiątką”.

Ustawodawca w swej łaskawości zaproponował nową formę przemieszczania się, którą obiera coraz więcej kierowców. Możliwe, że i Ty stoisz przed takim wyborem. Dziś zastanówmy się wspólnie, jak jeździć na 125 w mieście.

Pierwsza jazda

Możliwe, że pamiętasz swoje początki na rowerze. Prawdopodobnie nie wsiadłeś na niego i od razu nie pojechałeś (chyba, że miałeś 3 kółka mały oszuście!).

Z motocyklem, zapewniam Cię, będzie łatwiej. Ale jesteś już dorosły, potrafisz zapanować nad koordynacją swego ciała. Potrafisz przewidywać skutki swoich czynów. Do tego jeździsz już jakiś czas samochodem, znasz przepisy i wiesz jak wygląda ruch miejski.

- To wsiadaj na motocykl i jedź!
- Ale, że co? Już? Teraz? Ale jak?

Dobrze, że przyszła Twoja chwila opamiętania. Ten temat ma być o tym, jak jeździć w mieście, ale do tego dojedziemy razem naokoło.

Rower plus 120 kg

Na początek musisz wiedzieć, z czym będziesz miał drogi Czytelniku styczność. Wyobraź sobie, że Twój rower obciążamy bagażami - jakieś 120kg wystarczy. Zaczyna być ciężej przetaczać go z miejsca na miejsce, ale jest to możliwe przy odrobinie wprawy.

Przygotuj się, też na to, że Twój obciążony rower będzie ciągnięty przez zaprzęg dziesięciu narowistych koni - brzmi emocjonująco? Takie też będzie! Szczęśliwie się składa, że te konie są bardzo posłuszne.

Jeśli wyobraziłeś sobie swój zaprzęg dziesięciu koni mechanicznych, to prawdopodobnie zaczynasz czuć delikatny respekt - moim zdaniem bardzo słusznie. Przedstawiam Ci zatem Twoją 125kę!

Pamiętaj o własnym bezpieczeństwie biernym!

Zacznijmy od bezpieczeństwa biernego. Jest to termin określający wszystko, co zapewni Ci większy poziom bezpieczeństwa, gdy przyjdzie jakaś niespodziewana niebezpieczna sytuacja, a Ty już nie będziesz w stanie nic zrobić. Mówimy tutaj głównie o stroju. Ja osobiście wyznaję zasadę ATGATT (All The Gear All The Time), ale wynika to z mojego komfortu psychicznego.

Kask to sprawa obowiązkowa, o swój umysł warto dbać podobnie, jak zadbał o obowiązek jeżdżenia w kasku ustawodawca. Proszę, zapomnij o chińskich kaskach wynalazkach z plasteliny dostępnych na Allegro za 50 zł. Chętnych odsyłam do wymownych filmów na YouTubie, gdzie ukazano jaką klasę one sobą reprezentują. Certyfikowane, homologowane i niedrogie kaski oraz resztę odzieży znajdziesz w Dobrych Sklepach Motocyklowych.

Moim zdaniem na początek warto zainwestować też w kurtkę z ochraniaczami, rękawice oraz buty chroniące kostki, ale jest to temat na osobny wpis.

Wychodzisz już odziany w zbroję godną rycerza, ale zanim dosiądziesz swego rumaka, warto go lepiej poznać.

Budowa motocykla

Motocykl obsługuję się dokładnie odwrotnie niż samochód. Twoje dłonie będą teraz odpowiedzialne za lewą klamkę sprzęgła, prawą klamkę hamulca przedniego, pod prawą dłonią także rollgaz. Lewa stopa obsłuży dźwignię zmiany biegów, a prawa dźwignię hamulca tylnego.

Skoro o skrzyni mowa, w motocyklach zastosowano skrzynie asynchroniczną sekwencyjną, co oznacza bez wdawania się nadmiernie w technikalia, że dużo łatwiej zmienia się biegi, gdy motocykl jedzie, niż gdy stoi. Kolejność biegów wygląda tak: 1 -N -2 -3 -4 -5 -6.

Czyli gdy pozycja zmiany biegów jest ustawiona w pozycji Neutralnej (powszechnie znany luz), to nacisk na dźwignię w dół wbiję nam bieg pierwszy, następnie dźwignia w górę i chwilowo przeskakujemy przez N wskakujemy na dwójkę i kolejno w górę.

Redukcja biegów wygląda tak samo, aż do zatrzymania się na biegu pierwszym (o redukcji z międzygazem innym razem).

Warto na początek przerobić sobie to na sucho, wyczuć opór przyrządów. Każdy motocykl wyposażony jest też w stopkę boczną, o której jeszcze wspomnimy.

Prawidłowa pozycja na motocyklu

Usiądź na siodełku. Złap za kierownicę. Pamiętaj, nie bez kozery nazywamy ją kierownica, a nie trzymajnica. Kierownicą się kieruję, nie trzyma się jej kurczowo, aby nie spaść. Teraz lepiej, tylko ugnij jeszcze ręce w ramionach. Plecy wyprostowane, ale luźne! Jeszcze tylko złap udami bak, stopy usytuowane na podnóżkach wspierają się na poduszkach i są delikatnie zrotowane palcami do wewnątrz.

Skoro już prawidłowo potrafisz siedzieć na maszynie, można zacząć myśleć o ruszaniu. Ale o tym opowiemy w następnej części. Do przeczytania!

Autor: Sławek Rinek Krawczyk

ZOBACZ TAKŻE