Porady

Jak jeździć motocyklem w deszczu?

Nie należy rezygnować z dwóch kółek tylko dlatego, że w każdej chwili może zacząć padać - wystarczy być zawsze przygotowanym. I nie, nie mówimy tylko o kurtce przeciwdeszczowej i kasku.

jak-jezdzic-motocyklem-w-deszczu

Najważniejsze to nie bać się. Owszem, na drodze robi się ślisko. Tak, będziesz przemoczony i zmarznięty. Niestety, twoja dziewczyna może się obrazić i wypomnieć ci, że zabroniłeś jej zabrać akurat tę torbę, w której miała kurtkę. Wszystkie te aspekty są ryzykiem, które należy podjąć, jeśli nie chcesz spędzić kilku dni w przydrożnym motelu, oczekując na ustanie deszczu.

Ślisko na drodze

Jeśli ulewa złapała cię w trasie, przyjemnie ją przeczekać przy gorącej herbacie, jednak gdy nie masz takiej możliwości, zatrzymaj się przynajmniej na godzinę pod dachem. W pierwszych chwilach woda wypłukuje wszystkie zanieczyszczenia jezdni - oleje, smary, piach i inne - po czym miesza się z nimi, tworząc bardzo śliską maź. Trochę deszczu musi spaść, żeby wszystko się wypłukało. Warto unikać środka jezdni czy kolein, gdyż woda na ogół gromadzi się właśnie tam.

Kiedy woda spłucze zanieczyszczenia, asfalt przestaje być dużym zagrożeniem, choć oczywiście nie należy szaleć. Znaki poziome - jak pasy - po deszczu robią się śliskie i mogą być przyczyną kłopotów, dlatego lepiej pokonywać je pod kątem jak najbardziej zbliżonym do prostego. Podobnie rzecz się ma z takimi przeszkodami, jak tory tramwajowe, studzienki albo przejazd kolejowy. Profilaktycznie omijaj też kałuże - czasem skrywają niemiłe niespodzianki w postaci głębokich dziur.

Manewrowanie

Pokonywanie zakrętów nie jest takie efektowne w deszczu, jak w pełnym słońcu, ale da się je wykonać bez uszczerbku na zdrowiu i dumie. Trzymaj się zewnętrznej strony pasa i zmniejsz prędkość, żeby kąt nachylenia podczas zakrętu mógł być mniejszy. W deszczu najlepiej hamować na prostej drodze, najwcześniej jak się da - szczególnie przed skrzyżowaniami i zakrętami.

Wszelkie gwałtowne ruchy czy rozpaczliwe próby odzyskania przyczepności mogą zwiększyć ryzyko wywrotki. Kiedy koło przestaje na moment łączyć się z asfaltem, poczekaj i spokojnie manewruj lub pozwól motocyklowi samodzielnie wrócić do poprzedniego stanu. Warto też skupić większą uwagę na tylnym hamulcu, gdyż uślizg tylnego koła jest łatwiejszy do opanowania.

Widoczność

Bardzo ważne jest, abyś pokazał się kierowcom na drodze. Motocykliści w czarnych ciuchach na czarnych motocyklach zwykle stapiają się z tłem, co stanowi ogromne niebezpieczeństwo. Spokojna jazda i pozostawianie innym czasu na reakcję powinny iść w parze z odblaskami i wyraźnym sygnalizowaniem manewrów.

Przezorny zawsze ubezpieczony

Jadąc w dalszą podróż, zabierz ze sobą ubrania nieprzemakalne - będą niezbędne, jeśli pogoda się pogorszy. Nie ma bowiem żadnego sensu w jechaniu w przemoczonych i lepiących się do ciała ciuchach. Wycieczka "wokół komina" nie wymaga może takiego wyposażenia, ale warto mieć ze sobą cokolwiek przeciwdeszczowego. Nawet jeśli to tylko kurtka z kapturem. Będziesz z siebie dumny, jeśli odjedziesz spod knajpy jako ostatni z kolegów, rzucając kpiące uwagi na temat ich odporności na deszcz. Będzie to nie tylko bezpieczniejsze - patrz: punkt o zanieczyszczeniach - ale i pozwoli ci ukryć fakt posiadania dodatkowej kurtki.

Jazda w deszczu nie musi być ani niebezpieczna, ani nieprzyjemna - niektórzy motocykliści zresztą lubią takie wyzwania. Odpowiednie przygotowanie psychiczne i ubranie przeciwdeszczowe pomogą w bezpiecznym pokonywaniu kolejnych kilometrów. Tym sposobem żadna pogoda nie będzie przeszkodą, kiedy najdzie cię ochota na przejażdżkę po okolicy albo daleką podróż.

ZOBACZ TAKŻE