Porady

Umowa kupna-sprzedaży motocykla. Wzór, porady, na co uważać?

Jak prawidłowo napisać umowę kupna-sprzedaży motocykla? O czym pamiętać w trakcie jej podpisywania? Sprawdź szczegóły i pobierz wzór umowy.

Umowa kupna-sprzedaży motocykla to dokument potwierdzający przeniesienie prawa własności pojazdu. To on określa, do kogo należy maszyna. Postawienie jej we własnym garażu lub dowód rejestracyjny w kieszeni o niczym nie świadczą. Dlatego warto, mimo sporych z reguły emocji, zadbać o to, by wszystko spisać właściwie.

Gotowy wzór umowy kupna-sprzedaży motocykla

Umowa kupna-sprzedaży motocykla.doc
Umowa kupna-sprzedaży motocykla.pdf

Na to zwróć uwagę

Podczas zawierania 99% transakcji kupna-sprzedaży motocykla strony posługują się gotowymi wzorami umów z Internetu. To błąd! Tak sporządzona umowa ogranicza możliwości dochodzenia praw osób zawierających ją, w razie, gdyby coś poszło nie tak. Warto rozbudować ją o szczegółowe kwestie dotyczące zawieranej czynności prawnej. Przykłady?

Przebieg. Kupując używany motocykl, należy oczekiwać od sprzedającego deklaracji dotyczącej przebiegu maszyny. Czy wartość widoczna na drogomierzu jest autentyczna, czy też zbywca nie ma co do tego pewności. Warto zapisać to w treści umowy. Jeśli właściciel nie gwarantuje autentyczności przebiegu, należy negocjować cenę. Jeśli deklaruje, że wskazanie jest autentycznie i zostanie to wpisane w treść umowy, kupujący jest w komfortowej sytuacji. W razie, gdyby okazało się, że rzeczywisty przebieg pojazdu jest wyższy, otwiera mu to możliwości odstąpienia od umowy bądź żądania wypłacenia rekompensaty za niższą rzeczywistą wartość motocykla. Podobnie rzecz się ma z bezwypadkowością maszyny.

Stan techniczny. Coraz częściej pojawiają się spory prawne, pomiędzy stronami umów kupna-sprzedaży pojazdów, dotyczące ich wad ukrytych. Standardowy zapis o zapoznaniu się ze stanem technicznym pojazdu przez kupującego jest nieprecyzyjny. Jeżeli sprzedajesz motocykl, w którym na przykład uszkodzony jest drugi bieg, zapisz to w treści umowy. Możesz uniknąć kłopotów, w sytuacji, gdyby kupujący twierdził, że zostało to przed nim zatajone.

Liczy się dokładność

Spisując umowę przeniesienia własności motocykla należy pamiętać o kilku istotnych kwestiach.

Dokładność. Wypełniając standardowy wzór umowy kupna-sprzedaży, strony z reguły wpisują dzień transakcji. Należy wpisać również dokładną godzinę. Jeśli szczęśliwy nabywca w drodze do domu zostanie uwieczniony przez fotoradar, sprzedający otrzyma pamiątkowe zdjęcie z pozdrowieniami. Podobnie, jeśli odjedzie spod dystrybutora, nie płacąc. Zdarzają się również umowy spisywane z datą wsteczną lub późniejszą. Potencjalne konsekwencje łatwo sobie wyobrazić.

Istotna sprawa to także ewentualne błędy pisarskie. Błąd w nazwisku, adresie, numerze VIN itd., uniemożliwi rejestrację pojazdu. W tym kontekście ważna jest także czytelność spisanego dokumentu. To kolejny argument na rzecz odrzucenia gotowych formularzy.

Ustalenie tożsamości. Bardzo ważne jest to, by pojazd nabywać od właściciela i sprzedawać osobie przyjmującej jego własność. Spisanie umowy z osobą podającą się za jej stronę, a nie będącą nią w rzeczywistości to proszenie się o kłopoty. Bezwzględnie należy sprawdzić dowód tożsamości osoby mającej podpisać się na umowie. To warunek skutecznego przeniesienia prawa własności.

Kwota na umowie. Popularny proceder podczas spisywania umów kupna-sprzedaży pojazdów to zaniżanie kwoty określającej wartość motocykla. Chodzi o wygenerowanie oszczędności w urzędzie skarbowym. Jednak w razie, gdyby z jakiegoś powodu motocykl musiał zostać zwrócony, sprzedawca odda kwotę widniejącą na umowie. To samo dotyczy kwestii dochodzenia ewentualnych roszczeń.

Podsumowując - z roku na rok rośnie w społeczeństwie świadomość posiadanych praw. Ceny usług prawnych stają się relatywnie coraz niższe. Rodzi to coraz częstsze sytuacje, gdy osoby uznające się za oszukane w wyniku transakcji kupna-sprzedaży pojazdu skutecznie dochodzą swoich spraw w sądach. Dlatego warto możliwie dokładnie opisywać zawierane czynności prawne, nawet kosztem poświęcenia większej ilości czasu. Nie warto natomiast próbować naginania bądź obchodzenia prawa.

Autor: Piotr Tanalski

ZOBACZ TAKŻE