Porady

Wiosenny przegląd motocykla - co sprawdzić, co wymienić?

Każdy szanujący się motocyklista powinien rozpocząć sezon wiosennym przeglądem swej maszyny. Jak go przeprowadzić? Sprawdźcie ważne wskazówki!

Wiosenny przegląd motocykla to przedmiot przynajmniej połowy myśli, pojawiających się w umysłach motocyklistów w sezonie zimowym. W końcu od niego zaczyna się prawdziwe jeżdżenie.

Zależnie od poziomu kultury technicznej, jedni rozumieją przegląd motocykla jako potrzebę gruntownej oceny stanu swego pojazdu, inny jako kopnięcie w tylne koło, by z tłumika uciekły myszy. Wszystkich łączy jednak jedna przewodnia myśl - będę jeździł!!! Właśnie aby owo jeżdżenie było bezpieczne, przyjemne i pozbawione trosk o niespodziewaną awarię, należy poświęcić ukochanej maszynie nieco czasu. Motocykl z pewnością się odwdzięczy.

Podstawowy przegląd motocykla to zestaw czynności, których dokonać może nawet osoba średnio zainteresowana zagadnieniami zakresu mechaniki. Przedstawiamy check-listę czynności do wykonania przed pierwszą wiosenną jazdą.

1. Dokładne obejrzenie motocykla

Nasz wiosenny przegląd motocykla rozpoczynamy od dokładnego obejrzenia maszyny. Staramy się zajrzeć we wszelkie możliwe miejsca. Kontrolujemy powierzchnie pod motocyklem, starając się upewnić, czy nie pojawiły się wycieki płynów eksploatacyjnych. Pamiętajcie, że ewentualne plamy stanowią ważną wskazówkę pozwalającą zlokalizować usterkę, dlatego nie przetaczamy motocykla przed wykonaniem tej części przeglądu.

Obserwujemy elementy zawieszenia w okolicach wszelkich gumowych uszczelnień. Zwracamy uwagę na zaciski hamulcowe, szczególnie w miejscach osadzeń tłoczków. Warto schylić się i obejrzeć dolną powierzchnię silnika. W przypadku motocykli napędzanych wałkiem zwracamy uwagę na obudowę dyferencjału.

Jeśli stwierdzimy brak jakichkolwiek wycieków, przechodzimy do dokładnego przyjrzenia się przewodom elektrycznym. Zdarza się, że poszukujące ciepła w okresie zimy gryzonie częstują się przewodami elektrycznymi, co może doprowadzić nawet do pożaru maszyny po włączeniu zapłonu. Warto zdjąć kanapę i wszelkie łatwo demontowalne pokrywy, by dokładniej zapoznać się ze stanem instalacji elektrycznej. Jeśli i tu szczęśliwie nie dostrzeżemy usterek przechodzimy do przeglądu elementów gumowych.

Chodzi o opony, przewody hamulcowe i inne części motocykla podatne na kruszenie. Wszelkie zauważalne spękania gumowych powierzchni kwalifikują je do natychmiastowej wymiany. W dalszej części procesu wizualnej kontroli motocykla staramy się upewnić o braku jakichkolwiek nieprawidłowości, które mogłyby być charakterystyczne dla danego typu maszyny. Jeśli uznamy, że wszystko jest ok, przechodzimy do kroku drugiego.

2. Przetoczenie motocykla

Przetoczenie motocykla kilka metrów do przodu i tyłu to niedoceniany, a niezwykle ważny element diagnostyki stanu technicznego. Tu łatwo można ocenić płynność działania zacisków hamulcowych, usztywnienie łańcucha wynikające z zaniechań obsługowych, a także stan łożysk kół, czy poniekąd sprawność skrzyni biegów i ewentualnie przekładni głównej.

Przetaczamy naszą maszynę, zwracając uwagę na to, czy nie stawia ona zwiększonego oporu oraz przysłuchując się wszelkim odgłosom pojawiającym się w czasie pracy mechanizmów. Szczególnie tym dobiegającym z okolic kół i wnętrza silnika.

Warto użyć hamulców i sprawdzić, czy opory toczenia zanikają natychmiast po odpuszczeniu klamki bądź pedału. Warunkiem skuteczności powyższych działań jest w miarę prawidłowe ciśnienie w ogumieniu, co również łatwo zaobserwować wizualnie. Jeśli i tutaj nie dostrzeżemy nieprawidłowości przechodzimy do kroku trzeciego.

3. Sprawdzenie instalacji elektrycznej

Kolejny krok przeglądu motocykla to sprawdzenie instalacji elektrycznej. Włączamy napięcie kluczykiem, bez włączenia instalacji zapłonowej przyciskiem RUN obok manetki przyspieszenia. Sprawdzamy oświetlenie motocykla. Ważnym zabiegiem jest przyjrzenie się reflektorowi, oczywiście nie wprost, podczas pracy kierunkowskazów. Duże wahania intensywności świecenia wskazują na niskie napięcie akumulatora. Niezbędne w takiej sytuacji jest użycie prostownika.

Sprawdzamy również sygnał dźwiękowy i ewentualne dodatkowe akcesoria, w które wyposażona jest nasza maszyna. Użytkownicy Hondy Gold Wing muszą zarezerwować sobie na to godzinkę. Jeśli wszystko okaże się sprawne, a akumulator wykaże się mocą, włączamy układ zapłonowy i w wielu przypadkach wtryskowy, przyciskiem RUN. Z reguły w motocyklach zasilanych wtryskiem paliwa da się usłyszeć kilkusekundowy odgłos pracy pompy paliwa. Jeśli wszystko wydaje się być sprawne przechodzimy do kolejnego kroku.

4. Uruchomienie silnika

Uruchomienie silnika powinno być poprzedzone sprawdzeniem poziomu oleju silnikowego, płynu chłodniczego, przy okazji hamulcowego i paliwa. Jeśli wspomniane ciecze znajdują się na odpowiednich poziomach przystępujemy do uruchomienia silnika.

Jeśli rozrusznik poruszy wałem korbowym w zbyt wolnym tempie, należy przerwać operacje i podłączyć prostownik do akumulatora. W przypadku gdy silnik będzie napędzany z normalną dynamiką, kontynuujemy procedurę rozruchu.

Rozruch po długiej przerwie zimowej, szczególnie w starszych motocyklach, zasilanych gaźnikami może nastręczyć problemów. O tym, jak sobie z nimi poradzić możecie przeczytać tutaj: Pierwsze wiosenne odpalenie motocykla - krok po krokuPo uruchomieniu silnika przysłuchujemy się dokładnie odgłosom jego pracy. Czy są dokładnie takie, do jakich właściciel został przyzwyczajony w sezonie, czy przeciwnie, pojawiło się coś niepokojącego.

Niezwykle ważne jest to, by nie uprawiać rzeźnictwa, polegającego na kręceniu zimnego, nieobciążonego silnika do wysokich obrotów. Jestem zwolennikiem dodania do kodeksu drogowego punktu dotyczącego obcinania prawej dłoni za taką bezmyślność. Silnik motocyklowy wysokie obroty powinien osiągać tylko w sytuacji, gdy jest obciążony. Popularne przegazówki na biegu jałowym to objaw braku elementarnej wiedzy. Kolejna sprawa to para wodna wydobywająca się w dużych ilościach z wydechu. Ma się wydobywać - wszystko jest ok. Teraz pora na najlepsze. Jazda próbna.

5. Jazda próbna

Pierwsza wiosenna jazda próbna musi być ostrożna nie tylko ze względu na zastanie się motocyklisty po zimie. Motocykl może mieć zdeformowane opony, ciśnienie w nich może być nieodpowiednie, tarcze hamulcowe mogą być pokryte nalotem ograniczającym tarcie i tak dalej.

Warto podczas pierwszej przejażdżki udać się na stację paliwową i skorzystać z kompresora do pompowania opon. Podczas pierwszej jazdy staramy się oczywiście wychwycić wszelkie różnice w zachowaniu naszego pojazdu w stosunku do tego, co zapamiętaliśmy z ubiegłego sezonu, ponieważ również i te odczucia składają się na diagnozę stanu technicznego pojazdu. Jeśli wszystko jest OK - przegląd zaliczacie.

Co wymienić w naszym motocyklu przed rozpoczęciem sezonu?

Pierwszą rzeczą, którą należy wymienić (o ile nie został wymieniony jesienią) jest olej silnikowy. Wymieniamy go oczywiście wraz z filtrem. Istnieje nieśmiertelny dylemat, czy wymieniać olej jesienią czy wiosną. Jest to całkowicie obojętne.

Na rozmaitych forach motocyklowych ostro ścierają się zwolennicy obu tez, dowodząc na przykład szkodliwości osadów i kwasów znajdujących się w oleju pozostawionym w silniku na zimę. Obawiam się jednak, ze znakomita większość tych dyskutantów zdemontowaną miskę olejową silnika motocyklowego widziała na wyłącznie na obrazku.

Ja po dokładnym poznaniu wnętrz naprawdę niezliczonej ilości tych jednostek stwierdzam co wyżej. Nie ma to żadnego znaczenia czy olej zostanie wymieniony jesienią czy wiosną. Ważne by został wymieniony. Nigdy nie znalazłem w misce olejowej motocykla eksploatowanego na dobrej jakości olejach osadów ani kwasów i mogę to potwierdzić bogatą dokumentacją fotograficzną.

Co warto wymienić ponadto? Osobiście wiosną zawsze wymieniam filtr powietrza. Zdarza się, że po zimie spędzonej w wilgotnym garażu pojawia się na nim pleśń ograniczająca przepustowość powietrza. Dlatego warto go choćby skontrolować. Raz na dwa lata wymieniamy płyn hamulcowy i płyn chłodniczy. Tracą one swoje parametry, nawet jeśli na pierwszy rzut oka trudno to dostrzec. Raz na trzy lata warto wymienić olej w dyferencjale, o ile oczywiście nasza maszyna go posiada. Pozostałe części z reguły są elementami eksploatacyjnymi, których wymiana wynika z ich zużycia.

Sprawdzony i poddany profesjonalnemu serwisowaniu motocykl to duma właściciela. Istnieje duża szansa, że nie zawiedzie w ciągu trwania całego sezonu motocyklowego. Życzę wszystkim bikerom szybkiego powrotu na drogi i zdarcia opon do samych piast. W końcu musimy nadrobić stracony za sprawą koronawirusa czas. Trzymajcie kluczyki w pogotowiu!

Autor: Piotr Tanalski

ZOBACZ TAKŻE