Porady

Jak się ubrać na motocykl. Minimum vs zdrowy rozsądek

Na temat prawidłowego stroju motocyklowego krąży wiele sprzecznych opinii. Jak wygląda obowiązkowy zestaw, a jak strój, który podpowiada zdrowy rozsądek?

Chyba każdy motocyklista ma własny pogląd na temat stroju, którego używa podczas jazdy motocyklem. To dobrze, dzięki temu trudno na drodze spotkać dwóch identycznych bikerów, a importerzy i producenci ciuchów mają co robić. Co ważne - nasze opinie dotyczą nie tylko kwestii gustu, ale także stopnia ochrony, jakiego oczekujemy. 

Spora część motocyklistów jeździ w gustownych t-shirtach, szortach i eleganckich klapkach-japonkach. Matki wychowały ich na twardzieli, więc niestraszne im są konsekwencje braku ochrony. Na drugim biegunie są ortodoksyjni wyznawcy teorii absolutnego bezpieczeństwa, którzy nie dotykają nawet motocykla bez kasku Arai i skórzanego kombi RST. A zdrowy rozsądek leży, jak zwykle, gdzieś pośrodku skali.

Czego wymaga prawo

Ten akapit będzie krótki - polskie prawo wymaga tylko kasku. I faktycznie - jest to przepis karnie przestrzegany. Na drodze łatwiej spotkać jednorożca na hulajnodze niż kogoś nonszalancko sunącego motocyklem z nagą głową. Są jakieś tam plany unijne, by obowiązkowymi uczynić także rękawice, buty, a nawet kurtki czy spodnie, ale póki co dla rządzących to głowa ma wartość najwyższą.

Co podpowiada zdrowy rozsądek

Odrobina wiedzy na temat skutków niegroźnego nawet wypadku motocyklowego spowoduje, że zaczynamy rozważać pełny strój. Leczenie i rekonwalescencja rozległej rany szarpanej, która powstaje podczas ślizgu po asfalcie przy niedużej prędkości to koszt znacznie przewyższający cenę najdroższego kompletu odzieży. Jeśli doliczymy do tego inne urazy, o które łatwo przy okazji wypadku, to okaże się, że najdroższe nawet ciuchy motocyklowe to nadzwyczaj opłacalny wydatek.

Oferta producentów odzieży jest dziś tak ogromna, że za stosunkowo niewielkie pieniądze możemy ubrać się od stóp do głów w bardzo dobrej jakości odzież. Jeśli nie zależy ci na znanych markach, możesz zrobić dobry deal jeszcze taniej. Zdecydowanie odradzamy półśrodki w postaci prowizorycznych protektorów dla rolkarzy albo kasków z moto bazaru za 50 zł. Można nimi oszukać babcię, ale na pewno nie prawa fizyki.

Na co uważać

Warto pamiętać, że ciuchy przeznaczone do off-roadu i na szosę nie są między sobą wymienne - to dwie różne filozofie i sposoby działania. W terenie, gdzie jest miękko, prędkości są niewielkie scenariusz wypadku wygląda w uproszczeniu tak: uderzenie lub kilka uderzeń, lekkie tarcie, szybkie zatrzymanie. Tutaj nie potrzeba materiałów ekstremalnie odpornych na temperaturę wytwarzaną przez tarcie, a raczej zbroi, która zamortyzuje uderzenie. 

Typowy scenariusz wypadku na asfalcie wygląda zupełnie inaczej - uderzenie, tarcie o wysokim oporze z wysoką temperaturą, często zakończone dodatkowym uderzeniem. Off-roadowa zbroja, nieprzystosowana do wytrzymywania tarcia zostanie zeszlifowana w pył, protektory kolanowe na gumkach zostaną zerwane po jednej sekundzie, a spodnie, jeśli nie są spięte z kurtką, odsłonią część pleców, w którym tracą one swą szlachetną nazwę. 

Wybierając strój motocyklowy pamiętaj zatem nie tylko o kompleksowej ochronie całego ciała, ale także o dopasowaniu typu ochrony do uprawianej przez ciebie aktywności motocyklowej.

ZOBACZ TAKŻE