Porady

Jak jeździć bezpiecznie motocyklem (nie tylko) po mieście?

Co zrobić, żeby w mieście czuć się pewnie na motocyklu? Jak jeździć, żeby nie narazić siebie i innych na niebezpieczeństwo? W tym artykule postaram się pomóc znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Zakładam, że umiesz już obsługiwać swój motocykl. Ruszasz, hamujesz, zmieniasz biegi i skręcasz. Mam nadzieję, że sprawia Ci to radość - przecież nikt nie wsadził Cię na niego za karę ;) Pora zatem doszlifować swoje umiejętności. Co prawda najwięcej daje praktyka, ale teoria też nie zaszkodzi. Dlatego dziś mamy dla Was garść uwag z życia wziętych, jak bezpiecznie poruszać się motocyklem po mieście.

Prawidłowa pozycja na motocyklu

Zacznij od dobrej pozycji, aby nie męczyć się na swoim sprzęcie, a jednocześnie zachować stabilność przydatną w ruchu miejskim. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj: Prawidłowa pozycja na motocyklu. 6 podstaw. Jako bonus dodamy, że dobrą praktyką jest wyrobienie sobie nawyku trzymania cały czas dwóch palców na dźwigni hamulca przedniego. Zwiększa się wtedy komfort psychiczny i szybkość reakcji na nieoczekiwane.

Jedziesz tam, gdzie patrzysz

O fiksacji wzroku słów kilka. W samochodzie jest łatwiej, bo gdy coś przyciągnie twoją uwagę, to na 99% pojedziesz tam, gdzie było zamierzone jeszcze chwilę temu.

Motocykl to cięższa w okiełznaniu bestia i to co podoba się Tobie, spodoba się także jemu. Dlatego patrz, gdzie jedziesz i jedź, gdzie patrzysz. Udowodniono to dawno, że gdy patrzysz w środek dziury, to z ogromnym prawdopodobieństwem w nią wjedziesz. Na motocyklu zachowaj maksymalne skupienie, tutaj nie chroni Cię kilka milimetrów blachy lub komora silnika. Nie wahaj się za to patrzeć w miarę regularnie w lusterka!

Myśl za innych

Stety lub niestety żyjemy w świecie, gdzie wszystko stało się szybkie i dynamiczne. Dlatego często inni uczestnicy ruchu drogowego tracą skupienie. Niebezpieczna sprawa, szczególnie niebezpieczna dla Ciebie, jeśli taka osoba jedzie samochodem. Pamiętaj, że aby przeżyć w miejskiej dżungli musisz myśleć za innych i przewidywać ich manewry.

Tutaj nie chodzi o to, kto złamał przepis, a raczej o Twoje zdrowie i życie. W związku z czym powtórzę: zachowaj maksymalne skupienie. Jeździj po prostu tak, jakby wszystko na Ciebie polowało. Bądź pewny, że to dziecko stojące jeszcze na chodniku wbiegnie Ci przed koła za toczącą się piłką.

Możesz też zadbać o wzrok innych kierowców. Wielu z nich tłumaczy się, że przecież Cię nie widziało, ogólnie jest szaro i... milion wymówek. Nie pozwól na to, aby te wymówki miały odniesienie do Ciebie.

Lepiej widoczny? Widocznie lepszy!

Kupując ubrania i kask pomyśl o jasnych kolorach, może nawet fluorescencyjnych. Jeśli już na to za późno, może odblaskowa kamizelka?

Ćwicz jazdę na swoim stalowym rumaku

To nie jest zachęta na sprawdzanie czasu na ćwierć mili. To raczej sugestia, że dobrze znaleźć bezpieczne dla siebie i innych miejsce, gdzie poćwiczymy podstawowe i bardziej zaawansowane manewry. Pamiętaj, że dobry motocykl jest szybki na prostych. Dobry motocyklista jest szybki i bezpieczny w zakrętach.

Dlatego czemu nie zrobić sobie małej gymkhany? Rozłóż pachołki, butelki z piaskiem i ćwicz zakręty i ósemki!

Jestem pewien, że polubisz się z tylnym hamulcem, który wspaniale stabilizuję motocykl przy niskich prędkościach i pomaga w jeździe w korku. Nie masz gdzie ćwiczyć? Może uda się dogadać z lokalną szkołą jazdy? Co więcej, możliwe, że spodoba Ci się to na tyle, że zaczniesz uczestniczyć w lokalnych sekcjach gymkhany i stanie się to Twoim hobby?

Schowaj dumę i brawurę do kieszeni

Jako motocykliści staramy się budować nasz wizerunek jako ludzi przyzwoitych, odpowiedzialnych i bezpiecznych. Niejeden raz ktoś Cię wyprzedzi, nie raz zajedzie Ci drogę. Nie zawsze będziesz pierwszy ze świateł.

Kultywuj w sobie zasady motocyklisty gentlemana. Dzięki temu społeczeństwo przestanie nas postrzegać jako zagrożenie (wciąż często pokutuje krzywdzące stwierdzenie o dawcach organów), a zacznie jako miłych współuczestników ruchu.

Jedź w zgodzie z przepisami, przepuść starsza osobę na przejściu, czasem gdy widzisz matkę z wózkiem nie odkręcaj, ale nawet wciśnij sprzęgło aby przejechać po cichu. Takie zachowania już sprawiły, że samochody usuwają się nam z drogi, chętnie nas wpuszczają, a dzieci machają!

ZOBACZ TAKŻE