Wiedza

Nietypowe rozwiązania w kultowych motocyklach. Jak powstają legendy?

W niemal każdym kultowym motocyklu można znaleźć rozwiązania, które każą zastanowić się nad motywacjami konstruktorów. Prezentuję najlepsze – sprawdź!

Co czyni kawałek metalu na kołach legendą? Doskonałość techniczna? Harley-Davidson nie potrzebował jej, by stać się producentem motocykli - symboli wolności. Piękno zaklęte w kilku metalowych deklach? Honda CB 750 nie była piękniejsza od Triumphów i BSA, a jednak je zabiła. Nowatorstwo? O najbardziej przełomowym technicznie motocyklu - Hondzie NR 750, nikt już dziś nie pamięta.

honda nr 750

Jest chyba tak, że duch motocyklizmu narodzony ze związku Daimlera z Maybachem musi dotknąć maszyny swym boskim palcem. Musi spojrzeć chłodnymi oczami Petera Fondy na dwieście kilo żelastwa i tchnąć w nie wyjątkowość. Tak rodzą się legendy.

Ducati 916 - cudowne podwozie z kiepskim silnikiem

Motocyklowa legenda wszechczasów. Najlepsze dziecko geniusza - Massimo Tamburiniego. Do dziś, gdy ktokolwiek ma okazję dostąpić zaszczytu dosiadania tego czerwonego cudeńka, zachwyca się podwoziem. Jeździ, nie mogąc wyjść z podziwu, że maszynę z motocyklowego średniowiecza prowadzi się równie dobrze jak najlepsze współczesne konstrukcje. Jedyny minus to silnik o mocy 115 KM, wibrujący jak maszynka do betonowych bloczków.

Co skłoniło Tamburiniego i Castiglioniego do zastosowania jednostki V2? Jej specyficzna charakterystyka pracy? Nic z tych rzeczy. Ducati po prostu nie miało środków na inny napęd niż zmodyfikowany silnik desmoquattro z modeli 851/888. Bajanie o jego niespotykanych zaletach było marketingiem. Co by było, gdyby Włosi mogli pozwolić sobie wtedy na opracowanie od podstaw litrowego V4? Równie nowatorskiego, jak cała reszta 916-stki.

Ducati 916 SPS

Założę się, że osiągnęliby 160-170 KM i historia sportowych motocykli potoczyłaby się inaczej. Japońska konkurencja przestałaby się liczyć, a rozwijany przez lata V4 Ducati miałby dziś parametry bomby wodorowej. Gdyby szczęśliwcy mający współcześnie okazję jeździć 916-stką czuli pod zbiornikami paliwa czterocylindrowe 170 KM, to co by mówili po zejściu z tej maszyny? No właśnie...

BMW serii GS - motocykl z silnikiem szerokim jak kombajn zbożowy

W czym dobry jest dwucylindrowy bokser? W czasach żebrowanych cylindrów i głowic był doskonały w chłodzeniu się. Potem przyszła era chłodnic z cieczą i ta zaleta się skończyła. Pozostały wady: szerokość jednostki, ograniczenie miejsca na nogi i limit pochylenia w łukach określany pokrywą zaworów. A niski środek ciężkości? Mądrze zaprojektowane R2 nie byłoby wiele gorsze.

bmw-f-750-gs-bmw-f-8

Przywiązani do tradycji Bawarczycy przez dekady unowocześniali swoje motocykle. Powstawały rzędowe, leżące R3 i R4 z cesarzem K1 na czele, ale boksery wciąż pozostawały obecne.

Już w trakcie prac nad wielocylindrowymi silnikami rzędowymi, konstruktorzy z Berlina wpadli na pomysł zamontowania swego boksera w podwoziu typu enduro. W ten sposób powstał model R 80 G/S. Ta dziwaczna hybryda o tradycjach sięgających II wojny światowej, wielokrotnie wygrała rajd Paryż-Dakar.

bmw-r-80-g-s-1980-04

Czy lepszym rozwiązaniem nie byłoby skonstruowanie i zastosowanie silnika R2? Współczesne maszyny BMW dowodzą, że chyba tak. Natomiast niespotykanie trwałe, doskonałe dwucylindrowe boksery BMW, przyczyniły się do narodzin legendy serii GS. Do dziś, większość motocyklistów wierzy, że do dalekiej turystyki nadają się tylko tego typu silniki.

Silnik V2 - bezsensowna chopperowa ikona

Napęd motocykli typu chopper silnikiem V2 z poprzecznym wałem korbowym jest dziś tak oczywisty, jak singiel w crossie. O ile w lekkiej, terenowej maszynie jeden cylinder jest całkowicie naturalnym wyborem, o tyle poprzeczne V2 w chopperze już nie do końca. Dlaczego?

Bezkresne drogi w ojczyźnie chopperów w połączeniu z klimatem południa USA zawsze były utrapieniem dla tylnych cylindrów. O ile przednie nie narzekały na brak opływu powietrza, o tyle tylne zawsze znajdowały się w aerodynamicznym cieniu sąsiadów i owiewane były ich żarem. Chronicznie się przegrzewały. Co byłoby doskonałą receptą? Rozwiązanie Moto Guzzi - wzdłużny wał korbowy.

moto guzzi

Wzdłużne V2 daje obu cylindrom równe szanse na ożywczy strumień powietrza. Dlaczego mniej racjonalne rozwiązanie stało się symbolem wszelkiej maści cruiserów i chopperów? Cóż, duch motocyklizmu ma gdzieś logikę.

Im większej liczbie motocyklistów wyda się, że najlepszym możliwym rozwiązaniem dla Ducati jest silnik V2, a dla BMW GS dwucylindrowy bokser, tym bardziej należy docenić wysiłek marketingowców.

A może jest inaczej? Może legenda musi rodzić się na przekór logice? Trudno to rozstrzygnąć. Ducati Panigale V4 i BMW F850 GS mają się dobrze, ale czy sięgną po korony poprzedników?

Autor: Piotr Tanalski

ZOBACZ TAKŻE