Aktualności

Kim jest polski motocyklista? Wyniki ankiety i konkursu

Wiemy już, jak długo i czym jeździcie, jakie trasy pokonujecie i dlaczego kochacie motocykle. Poznajcie wyniki ankiety „Kim jest polski motocyklista?” i przekonajcie się, kto wygrał kask HJC RPHA 11 w malowaniu Venom II!

Większość (36 proc.) polskich motocyklistów jeździ co najmniej 4 lata, ale nie dłużej niż 10 lat. Motocyklistów z doświadczeniem powyżej dekady jest niespełna 20 proc. Jedna trzecia jeździ dłużej niż rok, ale krócej niż 3 lata (31 proc.). Tylko 12 proc. ma niespełna dwunastomiesięczne doświadczenie.

Czym jeździ polski motocyklista?

Najwięcej (73 proc.) polskich motocyklistów ma jeden motocykl, a 24 proc. posiada co najmniej dwa. Jeśli chodzi o popularność, to całe podium zajmują japońskie marki motocyklowe - Honda (28 proc.), Yamaha (27 proc.) i Suzuki (21 proc.). Prawie połowa motocyklistów (49 proc.) jeździ na maszynach o pojemności 501-750 ccm, 22 proc. wybrało 751-1000 ccm, a 18,5 proc. 125-250 ccm. Co ciekawe, prawie 16 proc. motocyklistów zdecydowało się na silnik o pojemności powyżej 1000 ccm. Najmniej popularne okazały się motocykle 251-500 ccm (9 proc.) i do 125 ccm (7 proc.). 

Jakie motocykle najbardziej lubią polscy motocykliści?

Największą popularnością cieszą się motocykle turystyczne (48,5 proc.). Tuż za nimi są nakedy - 44 proc. Ostatnie pudło na podium zajęły motocykle sportowe - 40 proc. Na dalszych pozycjach znajdują się enduro (13 proc.), cruisery (11 proc.), choppery (8 proc.) i motocrossy (6,5 proc.). Skutery, motocykle o małych pojemnościach i inne interesują niespełna 6 proc. polskich motocyklistów.

Jaki motocykl chciałby kupić polski motocyklista?

Jedynie 18,5 proc. motocyklistów zmieni motocykl w 2021 roku, 12 proc. zastanawia się, czy to zrobić, a aż 69,5 proc. nie planuje zakupu. Większość (prawie 80 proc.) rozważa nabycie używanej maszyny, a zaledwie 11,5 proc. chce nowy motocykl z salonu.

Budżet, którym dysponują kupujący, waha się najczęściej w granicach 10-20 tys. zł (36,5 proc.). Nieco mniej osób (21 proc.) planuje wydać między 5 a 10 tys. zł. A prawie 16 proc. motocyklistów na zakup przeznaczy budżet w granicach 20-30 tys. zł. Jeśli chodzi o marki, podium wciąż okupują Japończycy - zmieniła się tylko kolejność: Yamaha 22 proc., Honda 20 proc. i Suzuki 15 proc. Podobnie sprawa wygląda w przypadku pojemności - tu także tylko niewielka roszada: 751-1000 ccm (32 proc.), 501-750 ccm (29,5 proc.), powyżej 1000 ccm (18 proc.). 

Gdzie jeździ polski motocyklista?

Większość polskich motocyklistów jeździ dla przyjemności (72,5 proc.) i turystycznie (15,5 proc.). Część (7,5 proc.) wybiera jednoślady na dojazdy do pracy, a niektórzy (1,5 proc.) jeżdżą po torach. Polski motocyklista rocznie pokonuje średnio między 2,5 a 10 tys. km (69 proc.). Niektórym (15 proc.) udaje się przejechać więcej, a część (16 proc.) rocznie pokonuje niespełna 2,5 tys. km. 

Wielu polskich motocyklistów marzy o przejechaniu słynnej Route 66 w USA, równie wielu chce wybrać się do Rumunii, by przejechać piękną Trasą Transfograską. Dużą popularnością cieszą się także trasy w Chorwacji oraz w Alpach - głównie włoskich. W odpowiedziach widać było jednak też dużą dozę lokalnego patriotyzmu. Wielu polskich motocyklistów planuje wybrać się w trasę po Polsce. Szczególną popularnością cieszą się Bieszczady, Mazury oraz niesamowita droga stu zakrętów w Górach Stołowych. 

Marzenia polskich motocyklistów

A na końcu to, na co wszyscy czekają - czyli wygrywające odpowiedzi:

Nagroda główna - kask HJC RPHA 11 Venom II

Gruby temat. Prowadzę drużynę wędrowników (starszych harcerzy), w których każdy powoli zbiera na własny motocykl. Zainspirowany jednym filmem na kanale motobanda, w którym grupa Polaków jeździła dookoła Polski na 125cc postanowiłem, ze do takiej formy podróżowania będę dążył (zdecydowana większość chłopaków ma 16-18 lat). Gdybym miał nieograniczony budżet, zapłaciłbym im wszystkim za prawo jazdy, zakupił jednakowe komplety ubrań i motocykle klasy 125 wraz z podstawowymi kuframi. Co do destynacji mamy już kilka wymarzonych, ale chyba największe marzenie to Estonia+Finlandia (świetne możliwości biwakowania w terenie). Życie postrzegam przez pryzmat momentów i od około roku powoli dążę do momentu, w którym zapakowany po uszy, trochę zmarznięty, jadę rano po estońskich wyspach razem z moimi przyjaciółmi, wiedząc, że nasz zaplanowany nocleg jest za 400 km, ze w międzyczasie chcemy zobaczyć kilka miejsc, a wieczorem zjemy obiad zrobiony na ognisku i pośpiewamy przed spaniem.

Wyróżnienia - zestaw gadżetów motocyklowych

Wyróżnienie nr 1:

Gdybym miał nieograniczony budżet to zakładam, że czas wolny również byłby nieograniczony, stąd mój wybór pada na motocykl uszkodzony. Konkretny model bez znaczenia jedyne co potrafie określić to rodzaj i polował bym w turystyka. Im więcej miałby do zrobienia tym lepiej, radość z możliwości naprawy motocykla i przywrócenia go do stanu używalności byłaby nie do opisania. Nie mówiąc o nadaniu mu kolejnego "życia" ;) Po pozytywnej drodze przywracania maszyny do życia wsiadł bym na nią i wyruszył w trasę do Włoch lub Hiszpanii, by cieszyć się tym co udało się osiągnąć swoją ciężką pracą i ładować akumulatory na kolejne projekty motocyklowe. A gdzie ładować się jak nie przy takich pięknych widokach i zakrętach ;)

Wyróżnienie nr 2:

Gdybym miała nie ograniczony budżet w 2021r kupiłabym Suzuki DL1000v-storm. Dlaczego ? Dwa lata temu poznałam wspaniałego człowieka , który ma 55 lat , naprawia motocykle. Poznaliśmy się w sklepie rowerowym , tam właśnie pracuje. Moje pytanie "czy zrobi Pan lagi wyjęte już z motocykla za 100zl, bo więcej nie mamy na naprawę." I wtedy się zaczęło... Odwiedziny na kawę w garażu , wspólne naprawianie motocykli w zimę w garażu, i po czasie nie "Pan" tylko "wujek" . Człowiek , którego poznałam z pasją , z sercem... Wujek musiał sprzedać swój motocykl był właśnie nim Suzuki DL , razem z ciocią jeździli nim w podróże, sytuacja zmusiła, że musiał go sprzedać , bo syn otwierał firmę i jak to tata "on pomoże synowi". Każdemu pomagał a siebie nie widział w tym wszystkim. Mam męża , naszym marzeniem jest jeździć z wujem i ciocią w trasy , spełniać nasze i ich marzenia .Gdybym miała możliwość kupna motocykla to nie byłby to motocykl dla mnie ... Mam hondę CBR f3 nie potrzebuje dużo do szczęścia , młodego motocykla do szpanowania... Chciałabym żeby to oni znów wrócili.. a kask .. mój mąż miał już jeden wypadek motocyklem miał kask LS2 do tej pory go ma .. leżał w szpitalu..chciałabym żeby ten kask był dla niego on jest moim całym światem i chciałabym żeby on był bezpieczny , bo to on wdrążył mnie w motocykle i pokazał mi to piękno, pasje i wspaniałych ludzi, no i że naprawdę można kochać.

Wyróżnienie nr 3:

Kilka lat temu, pracując w Danii poznałem kolegę, pochodził z Rumunii. Dość szybko znaleźliśmy wspólny język, jako że bardzo lubił podróżować. Opowiedział mi o trasie znajdującej się w Rumunii - Transalpinie. Opowiedział mi o historycznej wartości tej trasy (Gabriel studiował w Rumunii Geografię), wspomniał o jej przebudowie, bankructwie firmy która ją budowała a na koniec pokazał mi kilka zdjęć wyszukanych gdzieś w internecie. Oniemiałem. Za każdym razem gdy miałem przerwę w pracy wypatrywałem mojego Rumuńskiego kolegi tylko po to żeby choć chwilę pomęczyć go opowieściami o Rumunii i jej ciekawych zabytkach. W głowie zaczęły krążyć myśli o wyjeździe. Ograniczały mnie konkretnie dwie rzeczy. Odległość i motocykl. Na co dzień jeżdżę Kawasaki ZX9R, nie ukrywajmy, nie jest to motocykl przeznaczony do długiej turystyki, aczkolwiek, udało mi się z narzeczoną nakręcić jednego lata ok.5 tyś kilometrów podróżując tylko po Polsce. Obiecałem sobie że spełnię to marzenie, jadąc w kierunku Rumunii na nowym MT07. Dlaczego akurat MT'ek? Gdy widzę jak przemyka po ulicy, zostawiając za sobą specyficzną chrypkę dwucylindrowca to mam ciarki. Gdy słyszę dźwięk tego silnika to czuję że ten motocykl ma duszę. Może kiedyś będę miał okazję przemknąć nim Transalpinę, kto wie? Na pewno podróż będzie dobrze zrelacjonowana na moim kanale YT.

Wszystkim, którzy wzięli udział w naszej ankiecie bardzo dziękujemy! 

ZOBACZ TAKŻE