Wydarzenia

Niespodzianki nie było. Marquez mistrzem MotoGP 2017!

Marc Marquez po raz czwarty w karierze został motocyklowym mistrzem świata. Przypieczętował to trzecim miejscem w Walencji, w wyścigu kończącym sezon 2017. 

Przed wyścigiem pretendentów do tytułu mistrzowskiego ? Marka Marqueza i Andreę Dovizioso ? dzieliło 21 punktów. Hiszpanowi do zdobycia korony wystarczyło ukończyć wyścig w Walencji na minimum 11. pozycji. Dodatkowo w kwalifikacjach Marquez wywalczył pole position, a Dovizioso zajął dopiero dziewiątą lokatę. 

Nie dziwi więc, że Marquez zaczął spokojnie i gdy tylko za jego plecami zaczął szaleć Johann Zarco, przepuścił go, by nie narażać się ryzyko. Na więcej odważył się dopiero na siedem okrążeń przed metą. Wyprzedził Zarco, ale przesadził z hamowaniem i był bliski upadku. Hiszpan utrzymał się jednak na maszynie, ale spadł w klasyfikacji wyścigu. Ostatecznie dojechał do mety na 3. pozycji.

Wyścig w Walencji zapamiętamy jednak chyba głównie przez to, co działo się między Dovizioso a jego kolegą z Ducati, Jorge Lorenzo. Ambitny Lorenzo ani myślał przepuścić jadącego za nim Dovizioso. Włoch podążał niczym cień za Hiszpanem, ale przez kilka okrążeń nie był w stanie go wyprzedzić, tracą przy tym cenny czas i dystans do Marqueza.

Na poczynania Lorenzo zareagował zespół, który poprzez wyświetlacz przekazał mu komunikat nakazujący przepuszczenie Dovizioso. Hiszpan go jednak zignorował. To samo zrobił, gdy mechanicy zaczęli wystawiać mu tablicę z podobną treścią na prostej startowej. 

Po wyścigu Lorenzo tłumaczył, że miał dobre tempo i wiedział, że bardziej pomoże Dovizioso, jeśli spróbuje pociągnąć go za sobą w kierunku prowadzących. I faktycznie o ile przez jakiś czas Lorenzo ewidentnie blokował Dovizioso, to po przygodzie Marqueza Włoch faktycznie przyspieszył. Niestety nie na długo, bo na kilka okrążeń przed metą przednie koło w jego Desmosedici straciło przyczepność i Dovizioso ostatecznie nie ukończył wyścigu. Chwilę później podobny los spotkał orge Lorenzo.

Po wygraniu MotoGP 2017 Marquez przyznał, że ten sezon był dla niego wyjątkowo trudny:

To był naprawdę trudny sezon, pełen wzlotów i upadków. Chcę podziękować mojej drużynie, rodzinie, wszystkim którzy pomogli mi w tym sezonie, zwłaszcza w pierwszej jego połowie, kiedy było bardzo ciężko.

Po wyścigu w Montmelo poszedłem do fryzjerki, która zapytała: ?co się dzieje??. Powiedziała, że zacząłem tracić włosy! Odpowiedziałem, że to niemożliwe, bo mam 24 lata! ?Mój tata i dziadek wciąż mają włosy!? Lekarz powiedział mi, że z powodu stresu powinienem zmienić swoje podejście do wyścigów. Zmieniłem je, tak samo jak odczucia na motocyklu.

Dokonaliśmy wielkich zmian i poczułem się lepiej. Na Le Mans powiedziałem Emilio (Alzamorze z Hondy), że nie cieszyła mnie jazda motocyklem. Zmieniliśmy więc nastawienie. Po pierwsze, znaleźliśmy sposób, by pozostawać na motocyklu, a potem wyniki same przyjdą. Po setkach okrążeń testowych, znaleźliśmy właściwą drogę.

Wszyscy jesteśmy ludźmi, ale bardzo pomocne jest, gdy masz wokół siebie dobry zespół i dobrych ludzi. Możesz wyjeżdżać na tor i być coraz lepszym i lepszym. Dla mnie druga połowa sezonu była perfekcyjna.


Top 5 wyścigu o GP Walencji:

1. Dani Pedrosa
2. Johann Zarco + 0,3 sek
3. Marc Marquez + 10,8
4. Alex Rins + 13,5
5. Valentino Rossi +13,8

Końcowa klasyfikacja generalna MotoGP 2017:

1. Marc Marquez (Honda) 298 pkt.
2. Andrea Dovizioso (Ducati) 261
3. Maverick Vinales (Yamaha) 230
4. Dani Pedrosa (Honda) 210
5. Valentino Rossi (Yamaha) 208

ZOBACZ TAKŻE